Meet Maguire
Niewysoka i ładna, włosy miała niedługie, a oczy tak załzawione, że nie mogłam dostrzec jakiego były koloru. Szukała odpowiedzi wszędzie, tylko nie tam gdzie powinna. Bo wydawało jej się, że nie wie. Ale szukała takich odpowiedzi, które ją usatysfakcjonują. Nie znalazła takich, ale dowiedziała się, że nie warto wierzyć kartkom papieru. Powiedziała mi, że nie potrafi cieszyć się szczęściem, bo musi się znowu poświęcić.
Najgorzej, natrudniej mówi się o rzeczach oczywistych. Aby nie kłamać, prawdę mówi się w taki sposób, że nie można w nią uwierzyć. Albo nie mówi się nic i w ten najbardziej tchórzliwy sposób się ucieka, pamiętając o wszystkim co minęło.
W zasadzie nie obchodziło mnie z jakiego powodu płakała, sama zaczęła mi opowiadać. Teraz obydwie jesteśmy szczęśliwe i zapomniałyśmy o tamtej rozmowie. I dobrze, bo można być szczęśliwszym, nawet wtedy gdy można komuś sprawić przyjemność i to wcale nie jest byle jakie poświęcenie.
Nauczyłam się przy Tobie pewności i mówienia o nas bez whania.
Lubię jej niebieskie oczy, w momencie gdy pyta o Niego.
spy 2008-04-10 21:10:07
skomentuj (0)
Fall of a house in Venice
XV Diabeł. Wspomnienia są psem, psem przeszłości, który skamle i piszczy, gdy znajduje nową kość. Wszystkie kości są podobne, odbijają się w obrazach [podwójne, nawet potrójne], wszystkie mają coś wspólnego. Nie prostestują i nie odmawiają. Pies przyzwyczajony jest do ich obecności, dlatego nie zastanawia się nad celem ich pojawienie się w jego życiu, ale zostaje skarcony za zjedzenie jakiejś pierwszej lepszej znalezionej na ulicy.
I tutaj kończą się analogie. Bo pies nie ma sumienia, nie analizuje, nie śni i nie przełącza radia. Nie ma różnicy między kością nietkiętą, obwąchaną lub polizaną. Jest [ona] nieprzewidywalna, zaskakująca, niespełniona, zakazana, wzajemna, niezrozumiała. Stracona sprawia, że chcąc zranić, robisz z siebie idiotę. Ta dawna nie chce o sobie zapomnieć. Potrafi też zmieniać nie-do-poznania. Sprawia, że nie potrafisz odmawiać i zostawiać, a w środku są same dylematy i jedno wielkie nie wiem.
Oswajam swojego psa. A chociaż nie, mam nowego.
spy 2008-01-29 18:02:55
skomentuj (2)
Piramida Maslowa
Po co mi afiliacja i bezpieczeństwo skoro nie ma Ciebie?
spy 2007-12-07 12:22:43
skomentuj (4)
Did you never worry that I'd come to depend on you?
XVIII Księżyc. Zacząć jest łatwo, trudniej przegrywać. Zrozum to, proszę. Chodzi mi o to, żebyś Werterze, nie poznał jeszcze tej jednej cechy przeze mnie, niedawno jeszcze nieważnej. Jeżeli sam wiesz, że coś nie ma sensu to nie wierzysz w to o czym wiesz. Dopiero kiedy powiedziano mi, że to nie ma sensu, uwierzyłam. Nie sposobało mi się to, bo jednak bardzo chciałam, żeby to było marzenie-do-spełnienia.
Moich długich rzęs nie widać przez smsa za 1 gr i śmiejesz się z moich błyszczyków, mimo że nie widzisz jak się maluję. A ja nadal będę to robić dla ciebie.
Nie wierz nigdy kobiecie, bo każdemu mówi coś innego. Sobie nic nie powie, bo się boi. Boję się, że wspomnienia o tobie to za mało, a wiem, że jestem w tych 90% i nie jestem w stanie się aż tak poświęcać (nie jestem, jestem, nie jestem...?) Nie potrafię przestać marzyć, bo przecież uśmiech jest lepszy od łez. Słuchałam ostrzeżeń, ale jeszcze wtedy to była dla mnie tylko naiwna zabawa. Teraz już wiem, że nie istnieją naiwne zabawy. Kobieta mi mówi:'zabaw się, raz się żyje', facet mi mówi:'po co, skoro mówisz, że to nic?'. Nie chcę się już zabawiać i wiem, że to coś. T-u? czy t-am?
'Myśli nie podokańczane, zdania na pół połamane, jeziora złudzeń szeroko rozlane'.
spy 2007-11-04 22:26:07
skomentuj (5)
You have Allure?
Trzeba było się nieźle natrudzić, żeby otworzyć to małe, brudne, białe okienko. Ale warto było. Bo tam za hotelowym oknem była ulica, czternasta. Na przeciwko sklep z lodami, a po skosie, hmmmm, chyba jakieś ciuchy. Ale nie o ciuchy chodzi. Naprawdę! (Bo lepsze były przy stacji Pentagon). Ale wracając. Światła na ulicy były zapalone, bo słońce przed chwilą zaszło. Między krzykami obsługi hotelowej a dźwiękami klaksonów Dodge'ów i Cadillaców była muzyka. Surowa, czysta i piękna. Bo to nieprawda, że saksofon źle wypada bez pianina i trąbki. Za jednego dolca można się było nasłuchać a nasłuchać!
Oprócz tego byłam jeszcze na USS Truman i w Allied Command Transformation, byłam obok Białego Domu, wjechałam na Washington Monument i mam zdjęcie z Lincolnem oraz Jeffersonem. Dwa razy widziałam Chicago z lotu ptaka. Słuchałam briefingów o tarczach antyrakietowych i byłam Sea1 w wargame. A w Nebrasce jeździłam na sianie, w przyczepie którą ciągnął traktor i zbierałam dynie (fascynujące przeżycie...). Wjechałam na Pike's Peak w Colorado Springs (ponad 4000m). Zgubiłam klucz do motelu Econo Lodge i kupiłam masę pierdół, które będę trzymać pewnie do końca życia jako pamiątki. 'Popatrz wnusiu, tą koszulkę kupiłam w Gapie za 2,99$ ! Była na mnie trochę za duża, bo nie chciało mi się jej przymierzać, ale za to ma taki ładny duży dekolt..' Zrobiłam 570 zdjęć (i nie tylko mi się podobają!) i mieszkaliśmy w motelu obok stacji benzynowej i Liquor Shop oraz dostałam nieśmiertelnika, tak na wszelki wypadek.
Tatrzański Caj (czy jakoś tak) jest pyszny, ale Bacardi jeszcze lepsze (szczególnie takie tanie). Tri Colas z automatu są obleśne, tak jak naleśniki z syropem klonowym. Lasagne nie robi się z twarożkiem a czipsy i hamburgery są niezdrowe!
Zapamiętajcie: nie wsadzajcie balsamu 240ml za 25$ do bagażu podręcznego i nie ciągnijcie zbyt mocno za słuchawki przyczepione do twojego mp3.
Magazines by the window
spy 2007-10-15 18:41:48
skomentuj (5)
Designed by Szpieg